Bibliofilskie podróże

Bibliofilstwo

ZUZANNA RABSKA. PASJA I BIBLIOFILSTWO


  Niedawno miałem wielką przyjemność przeczytania wspomnień Zuzanny Rabskiej Moje życie z książką, klejnotu polskiej literatury wspomnieniowej, opowieści autobiograficznej, wyjątkowo ważnej dla bibliofilów i miłośników książek. Poniższy tekst jest opisem książki, składającej się z dwóch tomów. Muszę nadmienić że nie wszystko przedstawiłem, ale to co uwypukliłem wydaje mi się ważne z punktu widzenia miłośnika książek i myślę że znajdą się osoby, które po lekturze mojego tekstu sięgną po tą  wspaniałą książkę Zuzanny  Rabskiej i całość przeczytają znajdując w niej wiele wspaniałych wrażeń, piękna minionej epoki i być może coś od siebie napiszą. Prezentowane zdjęcia przedstawiające książki i inne materiały uzupełniające tekst, są dodatkiem wizualnym wskazującym na pasję Zuzanny Rabskiej.

Obwoluty do książki: Zuzanna Rabska Moje życie z książką, t.1-2, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław, 1959, 1964
Zuzanna Rabska, fot. początek XX  w.

  Zuzanna Rabska urodziła się 22 września 1888 r. w Warszawie. Od najmłodszych lat była otoczona w domu rodzicielskim książkami. Jej ojciec Aleksander Kraushar (pseud. Alkar [1843-1931]), wybitny patriota, adwokat, pisał m.ni. monografie historyczne o Warszawie, był także poetą. Jego gabinet, pełen książek, składający się m.in. na dzieła autorów: Karola Szajnochy, Józefa Szujskiego, Walerego Przyborowskiego, Joachima Lelewela. Książek obcojęzycznych, francuskich: dzieł Emila Zoli i Guy de Maupassanta. Zbierał też klasykę polską, posiadał wiele wydań Pana Tadeusza, poezje Adama Asnyka, Władysława Syrokomli, książki Marii Konopnickiej i Józefa Ignacego Kraszewskiego którego znał osobiście. Przez gabinet mecenasa przechodziło wiele osób, młodzi literaci poszukujących w księgozbiorze Alkara materiałów, oraz wspaniałe osoby znane w środowisku literackim ówczesnej Warszawy. Szczególnym dniem w domu rodzicielskim Zuzanny, były wtorki, organizowane były wtedy przyjęcia na które przychodzili znakomici goście: Eliza Orzeszkowa, Jan Lorentowicz, Teodor Jeske-Choiński, Aleksander Jabłonowski, Aleksander Rembowski, Tadeusz Korzon, Marceli Handelsman, Henryk Mierzbach, Józef Kallenbach, Marian Gawalewicz, Bronisław Gubrynowicz, Ferdynand Hoesick i wielu innych. Rozmowy były gawędziarskie, o literaturze, historii, opowiadano o różnych ciekawych wydarzeniach, anegdotach związanych z autorami czy wydawcami ale także przewijały się wspomnienia o Powstaniu Styczniowym (1863) w którym brał udział A. Kraushar. Matka Zuzanny  Jadwiga (z domu Bersohn [1853-1912]), będąc także pasjonatką książek, brała czynny udział w tych spotkaniach,  mająca zalety towarzyskie umiała rozmawiać ze wszystkimi i o wszystkim. Jej szczególnym ulubionym gościem był Stanisław Krzemiński, krytyk i myśliciel, który recenzował wychodzące książki polecając je Jadwidze. Te wszystkie wydarzenia i klimat domu rodziców małej Zuzanny wywarło wielki wpływ na jej rozumienie literatury i miłości do książek a późniejszych latach pełnego kolekcjonerstwa książki, przez całe jej życie. W tym okresie ulubionymi książkami młodej Zuzanny były powieści Walerego Przyborowskiego, Zuzanny Morawskiej, Marji Julii Zaleskiej, kapitana Maine-Reida, Juliusza Verne’a, które przez długie lata z sentymentem wspominała.

Oprawa książki: M.Konopnicka, Poezye,     Nakład Gebethnera i Wolffa, Warszawa, 1896

Oprawa książki: A. Mickiewicz, Sonety krymskie,           Wydawnictwo Polskie, Lwów-Poznań, 1922

 

Jedna z 18 autolitografii E.Czerpera i

T. Rożankowskiego. A. Mickiewicz, Sonety ..., 1922

Oprawa książki: A. Malczewski, Marja,  

Wydawnictwo Polskie, Lwów-Poznań, 1922

Jedna z 10 autolitografii T. Rożankowskiego, A.Malczewski, Marja, 1922

   Wiedzę zdobywała jako studentka  tajnego uniwersytetu, zwanym „Latającym Uniwersytetem” gdzie w różnych miejscach, w domach inteligencji warszawskiej wykładali m.in. Ignacy Chrzanowski,  Tadeusz Korzon,  Władysław Smoleński, Ludwik Krzywicki, następnie uczyła się na wydziale filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    Jednego dnia Zuzanna oświadczyła Matce że będzie pracować w bezpłatnych czytelniach. Zaczęła w czytelni nr 23 przy ul Siennej. Tutaj miała okazje zapoznać się z czytelnikami, z którymi często wymieniała opinie o przeczytanych książkach. To zajęcie z biegiem lat pozwoliło jej na krytyczne spojrzenie na ogół literatury i docenianie książek co do ich wartości i unikalności druków. Wspomnienia Zuzanny Rabskiej w piękny sposób opisują przedwojenną Warszawę, jej pałace, ulice, historyczne gmachy i biblioteki pełnych unikalnych książek czy rękopisów wybitnych postaci związanych z historią Polski.

Oprawa książki: Z. Rabska, Baśnie kaszubskie

Wydawnictwo M. Arcta, Warszawa, 1925

   Na dalszych kartach wspomnień opowiada o swojej wizycie w Bibliotece Ordynacji Zamoyskich „pałacu ksiąg”, tak nazywaną przez Tadeusza Korzona ówczesnego dyrektora biblioteki, który był jej przewodnikiem. Mogła tam okazję oglądać i podziwiać cymelia: druki z XV i XVI wieku, pergaminowe dokumenty, pergaminowy brewiarz sprowadzony za czasów Bolesława Chrobrego przez pierwszych benedyktynów, rękopis Jana Długosza Żywoty arcybiskupów gnieźnieńskich i biskupów krakowskich, oraz unikalną kolekcję 165 ksiąg z księgozbioru Zygmunta Augusta, oprawionych w ciemną skórę na których widniał królewski superekslibris. Innym razem gdy odwiedziła z ojcem Bibliotekę Ordynacji Krasińskich, podziwiała dokumenty z powstania kościuszkowskiego, wielkie zbiory archiwalne rodzin Potockich, Lubomirskich, Krasińskich i Morstinów. Biblioteka posiadała także  galerię obrazów gdzie m.in. wisiał portret Stanisława Augusta wykonany przez Bacciarellego, portret Adama Mickiewicza wykonany przez Walentego Wańkowicza.

  Rodzina Krausharów odwiedzała też swoich przyjaciół, literatów, historyków czy wydawców. W wyznaczony dzień, a były to środy państwo Korzonowie mieszkający w oficynie Pałacu Błękitnego przy ul. Senatorskiej organizowali przyjęcia. Mieszkanie było całe wypełnione szafami pełnych książek. Na ścianach w wolnych miejscach wisiały obrazy i grafika. Zapach pomieszczeń był specyficzny, woń starych książek i szpargałów. Na spotkaniach gościli m.in. Ignacy Chrzanowski, historyk literatury, Franciszek Jan Pułaski, historyk i dyplomata, Kazimierz Promyk, zięć T. Korzona, autor elementarza, Aleksander Krajewski tłumacz Horacego i Goethego, i sławny już Stefan Żeromski, pisarz, który opowiadał o Rapperswylu, miasteczku w Szwajcarii, gdzie pracował w bibliotece mieszczącej się przy Polskim Muzeum  Narodowym, cztery lata katalogując druki i pamiątki. Ciekawym a zarazem przykrym zdarzeniem opowiadanym przez zebranych była historia kustosza Muzeum Rużyczki de Rosenwertha, który miał rzekomo zabawiać się strzelaniem z pistoletu do elzewirów, Żeromski mówił że światkiem tego zdarzenia nie był, natomiast widział elzewira podziurawionego w kilku miejscach kulami.  W inny dzień, a były to czwartki, państwo Krausharów i inni znakomici goście szli na przyjęcie do Deotymy (Jadwiga Łuszczewska [1834-1908]) do utworzonego przez nią Salonu Literackiego, poetki i powieściopisarki, autorki Polska w pieśni, którą nazywano wieszczką. Spotkania te zdominowane były czytaniem przez Deotymę swoich poematów, często do późnych godzin nocnych.

Oprawa książki: Deotyma, Polska w pieśni, Wanda,

Nakład M. Orgelbranda, Warszawa, 1887

   W latach 1897-1907 jak pisze autorka, były okresem intensywnego czytania. Zapisała się do wypożyczalni książek sióstr Zaborowskich, zwaną też Czytelnią na Mazowieckiej. Tam zapoznała się z dziełami Kanta, Platona, Pascala, Rousseau i Darwina, czytała książki historyczne poznając historię Anglii, kulturę renesansu we Włoszech, wiersze znakomitych poetów. A czytając publikacje dotyczące wiedzy o książce i rozmowach z innymi bibliofilami postanowiła napisać tekst dotyczący bibliofilstwa, który ukazał się na łamach  „Biblioteki Warszawskiej” w 1910 roku.

   Ciekawymi wydarzeniami w życiu Zuzanny byłe poznanie wielu pisarzy i bibliofilów: Bolesława Prusa od którego otrzymała wskazówki o tajnikach rzemiosła pisarskiego (jeden z najpiękniejszych fragmentów wspomnień Zuzanny Rabskiej ze spotkania z B. Prusem jest opisany w rozdziale „Prus w Nałęczowie”), Elizę Orzeszkową, Zygmunta Wolskiego, bibliofila myszkującego po warszawskich antykwariatach, znakomitego znawcy polskiego drukarstwa, Leopolda Meyeta bibliofila kolekcjonującego wszystko do dotyczyło Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i Chopina. Te znajomości i rozmowy z tymi wybitnymi postaciami w znaczny sposób przyczyniły się do literackiej twórczości Zuzanny.

 

Oprawa książki: A.Mickiewicz, Dzieła, t. 4, Księgarnia Luksemburska, Paryż, 1880

  Wspomnienia także opisują przedwojenną Warszawę, po której z ojcem spacerowała Zuzanna. Barwne opowieści ojca o byłych mieszkańcach domów i kamienic ich wnętrzach, wyzwalały wyobraźnię Zuzanny. Z jednej wędrówek dotarli do antykwariatów znajdujących się na ulicach: Mazowieckiej, Jasnej, Ordynackiej, Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej którą ojciec Zuzanny nazywał „ulicą książek”,  będącą  najbliżej od miejsca zamieszkania gdzie najczęściej myszkował. W antykwariacie można było spotkać druki z XVII i XVIII wieku, w większości warszawskie, księgi prawnicze z drukarni pijarów, druki znanych oficyn ubiegłych wieków. Ta prawie stała obecność w antykwariatach, którą zaszczepił jej ojciec stała się naturalną cudowną czynnością na całe życie. Szukała książek wytwornych i rzadkich, książek numerowanych i z dedykacjami pisarzy. Bardzo ceniła sobie poezję. Półki jej księgozbioru zaczęły zapełniać się dziełami: Szekspira, Hugo, Emersona, Musseta, Dantego i innych klasycznych twórców. Zdarzało się że rodzina wyjeżdżała „za granicę”, tak nazywano wyjazd do Krynicy, Zakopanego lub Krakowa. W jednym z wyjazdów odwiedzili w Krakowie dom państwa Kotarbińskich – Lucyny i Józefa, pisarza i krytyka teatralnego, dyrektora Teatru im. Słowackiego. Księgozbiór Kotarbińskich był okazały, książki były wszędzie, na półkach, stołach, stolikach robiąc wrażenie artystycznego nieładu. Niektóre były oprawione przez mistrza introligatorskiego kunsztu Roberta Jahodę. Pani Lucyna, wiedząc o pasji Zuzanny do pięknych książek z dedykacjami, z przyjemnością je prezentowała, były to  dedykacje Henryka Sienkiewicza, Ignacego Paderewskiego, Heleny Modrzejewskiej, Władysława Stanisława Reymonta, Stanisława Przybyszewskiego i wielu innych znakomitych pisarzy, artystów czy aktorów. W czasie z jednej następnych wizyt Zuzanna zapoznała przez panią Lucynę poetę Adama Asnyka i Ignacego  Maciejowskiego (pseud. Sewer), powieściopisarza. To spotkanie było poświęcone poematom Słowackiego, gdzie Asnyk recytował jego utwory. Natomiast wyjazd do Zakopanego zaowocował poznaniem Kazimierza Przerwy-Tetmajera, piewcę Tatr, poety i powieściopisarza, przedstawiciela epoki Młodej Polski.

 

Oprawa książki: A. Dante, Boska komedia, 1921
Oprawa książki: W. S. Reymont, Chłopi, b.r. 

 

 W ostatnim rozdziale pierwszego tomu Zuzanna  wspomina ostanie miesiące życia ojca. Staruszek był  już pod dziewięćdziesiątkę, jeszcze szedł ulicą Świętokrzyską, gdzie ostatni raz przerzucał książki, a antykwariusz pokazywał mu rzadkości, na co odpowiedział z humorem – tam, gdzie idę, książki są niepotrzebne! Święty Piotr nie zna się na drukach … , Aleksander Kraushar zmarł 11 grudnia 1931 roku.

  Po wyjściu za mąż o dwadzieścia lat starszego Władysława Rabskiego (1865-1925), publicysty i krytyka literackiego, małżonkowie zamieszkali  w oficynie pałacu Ordynacji Krasińskich na Krakowskim Przedmieściu. Małżeństwo wspólnie gromadziło książki, stosownie do upodobań. W tym okresie były to książki z których korzystali w pracy jako literaci, dzieła: Tarnowskiego, Chrzanowskiego, Chmielowskiego, Potockiego i Brucknera, oraz książki z literatury pięknej i  poezji. Z czasem wspólny księgozbiór został poszerzony o dział książek z dedykacjami sławnych pisarzy m.in.: Józefa Weyssenhoffa, Bolesława Leśmiana, Ferdynanda Hoesnicka, Adolfa Nowaczyńskiego, Michała Siedleckiego, Ferdynanda Antoniego  Ossendowskiego, Kornela Makuszyńskiego. Innym działem były książki księgoznawcze w kilku językach. Ważnym też było zbieranie ekslibrisów, gdzie po roku kolekcjonowania zbiór liczył przeszło trzy tysiące sztuk.  W tym czasie nadal był kontynuowany piękny zwyczaj spotkań w domach literatów, historyków i ludzi teatru i kina. Takim dniem u państwa Rabskich był poniedziałek, gdzie przychodził: F. A. Ossendowski z żoną, barwnie opowiadając o swoich podróżach po Afryce, Edward Okuń opowiadał o słonecznej Italii i Rzymie gdzie spędził wiele lat, Jan Lorentowicz przybyły z Paryża, krytyk i publicysta teatralny, który wygłosił zebranym wykład co to jest bibliofilstwo – Książka wytworna – objaśniał – powinna  być wydrukowana na szlachetnym, trwałym papierze wyraźną w rysunku czcionką, kolumna druku powinna być harmonijnie umieszczona na stronicy, ilustracje należy powierzyć zdolnemu grafikowi, mającemu na uwadze zgrabną arabeskę winiety, subtelny inicjał i piękną kompozycję karty tytułowej. Taka książka może być drukowana jedynej w ograniczonej liczbie egzemplarzy, z których każdy podpisuje własnoręcznie autor. Natomiast oprawa powinna być zharmonizowana z treścią książki, powinna być odbiciem ducha książki.

Oprawa książki: M. Siedlecki, Jawa, przyroda i sztuka, uwagi z podróży, Wydawnictwo  J. Mortkowicza, Kraków, 1913

  W trakcie tych spotkań Zuzanna będąc  pod wpływem opowiadań Lorentowicza o bibliofilstwie francuskim, postanowiła wybrać się do Paryża, jak mówiła ojczyzny pięknej książki. Ale zanim to się stało Rabscy otrzymali zaproszenie od państwa Ewy i Jana Lorentowiczów na przyjęcie z okazji imienin Lorentowicza, do ich mieszkania, które znajdowało się na Mariensztacie. Gospodarz najpierw przedstawił swoje zbiory archiwistyczne, które znajdowały się w grubych pudłach oznaczonych literami do A do Z, znajdowały się w nich wycinki z gazet dotyczących wielu zagadnień literackich. Następnie oglądane były zbiory ówczesnej poezji francuskiej a obok na półkach stały poezje Młodej Polski m.in.: Antoniego Langego, Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Lucjana Rydla, Tadeusza Micińskiego. Na innych półkach stały dzieła Stanisława Wyspiańskiego i czasopisma bibliofilskie jak: „Lamus”, „Życie”. Podziwiano też oprawy Ewy Lorentowiczowej, która tej sztuki nauczyła się w czasie swojego pobytu w Paryżu. W trakcie tej wizyty zaczęli schodzić się inni zaproszeni goście solenizanta: Jan Lemański, Wacław Rogowicz, Zdzisław Dębicki z żoną, Józef Weyssenhoff i inni.

Oprawa książki: W. Feldman, Współczesna literatura polska, 1880-1904, Nakładem J. Fiszera, Warszawa, 1905

 

Oprawa. Czasopismo literackie "Chimera", 1901

 

Oprawa. Czasopismo literackie, "Lamus", 1910

  Niedługo po tym spotkaniu Rabscy udali się w podróż do Paryża. Ten pierwszy pobyt w stolicy Francji był pełen wrażeń. Małżeństwo zwiedzało miasto, będąc w teatrach i paryskich kabaretach, odwiedzili Olgę Boznańską, widywali Tadeusza Makowskiego. Cały pobyt miał charakter towarzyski, jak pisze Zuzanna niewiele wniósł do jej pasji bibliofilskiej. Dopiero w czasie drugiego pobytu w 1921 roku, poznała Piotra Koczorowskiego, człowieka kochającego książki nie tylko jak przedmiot w bibliotece, ale jako dzieło sztuki. Był bardzo skromny i życzliwy, gotowy służyć radą i pomocą, stał się niezwykłym przewodnikiem po miejscach w których znajdowały się książki. Jednego dnia zaprowadził Rabskich do bukinistów, którzy mieli rozlokowane stoiska po brzegi wypełnione książkami, czasopismami i innymi drukami wzdłuż nadbrzeża Sekwany. Tradycje handlu książką nad rzeką sięgają XIII wieku, kiedy to rozkładali swój towar na nadbrzeżu i moście Pont Neuf. W XVII zakazano im handlu książkami, ale ten zakaz został wkrótce zniesiony. Za czasów Ludwika XV ponownie weszło rozporządzenie zakazujące handlu, ale mimo to bukiniści nadal sprzedawali swoje książki w pobliżu Sekwany i zaułkach miasta. Dopiero Napoleon kazał zbudować na nadbrzeżu specjalne parapety aby handlujący mieli gdzie rozkładać swój drukowany towar. Założyli również swój cech. W wędrówkach po Paryżu odwiedzili także Bibliotekę Polską (Bibliothèque Polonaise à Paris), gdzie Koczorowski był kustoszem, założoną przez Adama Jerzego Czartoryskiego w 1839 roku, znajdującą się na Wyspie Św. Ludwika w czteropiętrowej kamienicy na przy Quai d'Orléans. W szafach biblioteki znajdowało się tysiące książek,  czasopisma, rękopisy, dokumenty, ryciny, atlasy i map. Ponadto znajdował się tam zbiór medali i monet, wszystko co stanowiło o naszej dawnej świetności Polski. W innej Sali gromadzono pamiątki po A. Mickiewiczu, paryskie wydania poezji wieszcza, pamiątki po nim i jego rodzinie jak: biurko na którym poeta kreślił słowa pisanej epopei. Nazajutrz, na zaproszenie Koczorowskiego odwiedzili jego mieszkanie i podziwiali zgromadzony przez lata księgozbiór liczący około dziesięciu tysięcy druków, paręset rękopisów i autografów, głównie polonica. Znajdowały się tam rękopisy utworów Reymonta, Zegadłowicza i wielu poetów Młodej Polski. W trakcie rozmowy Koczorowski wyjaśnił  co powinien wiedzieć bibliofil, powinien mieć wszechstronną wiedzę o książce: znać historię druku, poznać dzieje słynnych oficyn drukarskich, umieć rozróżniać krój czcionek, mieć wiedzę o gatunkach papieru, znać formaty ksiąg, umieć rozróżniać gatunki skór w oprawach, znać historię znaczących bibliotek, umieć posługiwać się źródłami bibliograficznymi i wiedzieć jak przechowywać książki i je katalogować. Te uzyskane wiadomości znacząco uzupełniły wiedzę Zuzanny co do dalszego rozwijania swojej wiedzy o książce. W czasie tego pobytu w Paryżu Rabscy odwiedzili jeszcze Kazimierza Woźnickiego, kolekcjonera pięknych wydawnictw, gromadzący wydawnictwa albumowe, poświęcone sprawom miłości i kobiety. Pobyt w Paryżu zakończył odwiedzenie cmentarza w Monmorency, gdzie znajdowały się groby: Norwida, rodziny Mickiewiczów, Władysława Zamoyskiego, Zygmunta Kaczkowskiego, Aleksandra Chodźki, Klaudyny Potockiej i wielu innych znakomitych rodaków. Podróże Zuzanny i męża nie zakończyły się na Paryżu. Odbyła podróż morską przez Adriatyk i część Morza Śródziemnego odwiedzając znaczniejsze porty. W 1913 roku przybywała w Londynie zwiedzając British Museum, gdzie podziwiała cymelia tej największej biblioteki świata. Patrząc na tak wielką ilość nagromadzonych ksiąg przypomniały się jej słowa Koczorowskiego „Życie jest tak krótkie, iż należy czytać jedynie arcydzieła”.

Stoiska bukinistów na nadbrzeżu Sekwany, Paryż, fot. ok. 1928

 

Oprawa książki: J. Kasprowicz, Uczta Herodyady,

Nakładem Księgarni H. Altenberga, Warszawa, 1905

 

Oprawa mistrza introligatorskiego P. Klimkiewicza z Poznania, ok. 1970. J. Kasprowicz, Uczta Herodyady

   W 1912 roku zmarła Matka Zuzanny Jadwiga Krausharowa. To niezwykle przykre wydarzenie i idący za tym wielki smutek, spowodowały że dotychczasowe zainteresowania  książką uległy odłożeniu. Do lektury wracała stopniowo, bo ostatecznie było to jej życie. Wyjściem z tej traumy było czytanie dzieł wielkich mistyków i wspomniane zagraniczne podróże. Z biegiem czasu wszystko wróciło do porządku i się uspokoiło.

  Wybuch I wojny światowej w 1914 roku, zastał Zuzannę na wakacjach w Sopocie gdzie przebywała wraz z córką Aleksandrą. Po wyzwoleniu Warszawy spod okupanta niemieckiego w 1920 roku, życie w stolicy wracało do normy. Zuzanna pisała wiersze, które weszły do zbioru  Magia książki. Lata dwudzieste były dla Zuzanny pełne wydarzeń związanych z literaturą czy kolekcjonerstwem książek. Wraz z Józefą Szebeko (senatorki) współuczestniczyła w urządzeniu wystawy w Chicago, książek polskich pisarek, które organizowało Stowarzyszenie Kobiet Polskich w Stanach. Odwiedzili Jana Kasprowicza w jego Willi Harenda w Zakopanym gdzie wespół z innymi literatami prowadzili długie rozmowy o bibliofilstwie. Ubolewając że po zakończeniu I wojny światowej większość ówczesnych Wydawnictw nie zwracała uwagi na estetykę druku, książki były drukowane na marnym papierze, niedobranymi odpowiednio czcionkami a ilustracje były odzwierciedleniem niemieckich zmanierowanych twórców. Ale  znalazła wydawcę, który był wyjątkiem od wydawanej tandety, było to Wydawnictwo Jakuba Mortkowicza. Książki tego wydawnictwa były wykonane przy pomocy znakomitych artystów, wiele tytułów było numerowanych z wykorzystaniem czerpanego papieru. W 1925 roku po śmierci męża Zuzanna pracowała w redakcji: Kuriera Warszawskiego prowadząc Kronikę Literacką. Dodatkowym zajęciem były przekłady dzieł pisarzy francuskich oraz książek dla dzieci włoskich autorów. W tych latach odbyła kilka zagranicznych podróży po stolicach europejskich m.in. w Paryżu, Brulseli, Bukareszcie, opowiadając o bibliofilstwie, prezentowaniem polskich księgozbiorów – bibliotek klasztornych, szlacheckich czy ziemiańskich, omawiała powstanie w Krakowie Biblioteki Jagiellońskiej, prezentowała znakomitych drukarzy XVI wieku: Wierzbięty, Szarffenberga, Wietora, Łazarza i innych. Mówiła o  losach książek, wywiezionych na rozkaz carycy Katarzyny zbiorów bibliotecznych Załuskich do Petersburga, gdzie według Adama Mickiewicza w artykule Rabunek bibliotek i muzeów w Polsce, miały miejsce zdarzenia totalnego barbarzyństwa do przewożonych książek przez kozaków, którzy jak format książki był zbyt duży i nie mieściła się w skrzyni to je rąbali na pół lub piłowali, a część woluminów była sprzedawana przygodnym żydom i rosyjskim chłopom, którzy za uzyskane środki kupowali gorzałkę.

Oprawa książki: W. Bełza, Antologia polska ...,

Wydawnictwo H. Altenberga, Lwów, 1906

Artystyczny tekst Bogurodzicy . W. Bełza, Antologia polska ..., 1906

 

  W 1926 roku z inicjatywy Stefana Dembego przy współudziale Edwarda Chwalewika, Zygmunta Łazarskiego i Zuzanny powstało Towarzystwo Bibliofilów Polskich z siedzibą w Warszawie. Towarzystwu oddano do dyspozycji sale posiedzeń Biblioteki Ordynackiej na Okólniku, gdzie odbywały się zebrania i narady. Na jednym z zebrań Towarzystwa prezes Stefan Demby, będący naczelnikiem wydziału bibliotek w ministerstwie Oświecenia, zaprezentował projekt powstania Biblioteki Narodowej, którą otwarto w 1928 roku. Wydawnictwo w czasie swojej działalności wydało szereg druków bibliofilskich m.in. Edwarda Chwalewika Święto książki polskiej, Stefana Dembego O miłości do ksiąg, Jana Muszkowskiego Antykwa Połtawskiego. W 1931 roku z Paryża przyjechał Stanisław Piotr Koczorowski i po ustąpieniu S. Dembego został prezesem TBP.

   Przyszły lata trzydzieste, charakteryzowały się wieloma zagranicznymi i krajowymi podróżami w życiu Zuzanny. Odwiedziła drukarnię Samuela Tyszkiewicza we Florencji, chodziła  po wąskich uliczkach zabytkowego miasta Asyżu. Była w Antwerpii, gdzie w Muzeum Książki będącej kiedyś domem rodziny Plantinów podziwiała pamiątki i druki tej szacownej oficyny sięgającej tradycjami XVI wieku, odwiedziła Owernię krainę historyczną we Francji, gdzie na jej terenie znajdowały się stare młyny papiernicze i zapoznała się z technologią produkcji papieru.

Oprawa książki: A. Malczewski, Marya,

Nakładem Gebethnera i Wolffa, Warszawa-Kraków, 1878

Oprawa książki: Antologia współczesnych poetów polskich,     Nakładem Księgarni Maniszewskiego i Meinharta, Warszawa E. Wende i SP, 1908

 

   W roku 1938 dużo w środowisku Zuzanny mówiło się o polityce, o tragicznych wiadomościach nadchodzących z III Rzeszy i decyzjach ich wodza Hitlera. W 1939 roku w redakcji „Kuriera” sytuacja była niepokojąca, główny temat,  to że wojna jest nieunikniona. Dochodziły już informacje że część mieszkańców stolicy przenosili się do innych mieszkań, na inną ulicę gdzie się wydawało że będzie bezpieczniej przed ewentualnymi nalotami, inni wyprowadzali się z miasta zabierając niezbędne rzeczy. Znajomi Zuzanny radzili się gdzie ulokować swoje księgozbiory, co czynić aby nie zostały zniszczone. Wtedy pomyślała że najważniejsza rzeczą jest ratowanie życia, zadbanie o zapas żywności dla rodziny.

   Ostatnia część drugiego tomu wspomnień zatytułowana Groza i zagłada (1939-1945), jest bardzo dramatyczna czy wręcz tragiczna. Opisującą całą potworność wojny, tragiczne losy bohaterów wspomnień, barbarzyństwo najeźdźcy. Życie Zuzanny w tym okresie jest przepełnione pełnym dramatyzmem, obawą o swoich najbliższych czy przyjaciół z którymi była bardzo emocjonalnie związana. Ten czas nie był dobry do tworzenia piękna czy spełnianiu swojej pasji, zbyt dużo wokoło było okrucieństwa. Pomyślałem że nie będę opisywał tej ostatniej części gdyż jest to już w wspomnieniach opisane. Z wielkim szacunkiem dla Autorki i wymienionych z nazwiska cudownych postaci, którzy z oddaniem i wielką miłością oddali się swojej pasji, kochania książek niech żyją w tym co dla nich było piękne i wspaniałe.

   Zuzanna Rabska zmarła w wieku 72 lat, 23 października 1960 roku i została pochowana na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie w grobie rodzinnym.

    Twórczość Zuzanny Rabskiej oprócz wyżej opisanych Wspomnień, m.in. obejmuje:                                            Tajemnica Łazienek, Magia książki, Baśnie kaszubskie, Miłość Urszuli Orlikówny, Tajemniczy podróżny.

 

Zuzanna Rabska. Moje życie z książką, wspomnienia, t.1, część "Rodzinne gniazdo". t.2, część pierwsza "Pełnia życia", część druga "Groza i zagłada (1939-1945)".  Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 1959, 1964.

 

Opracował: Leonard Rosadziński, 2014

Kontakt

 

                    

 

                   

           

                nedla@o2.pl

statystyka

Projekt graficzny www.larkdesign.eu, Hiszpański z native speakerem Poznań